Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 lipca 2013

Nietrafne marnowanie czasu

Trafny wybór - Joanne Kathleen RowlingNie mogłam spać. Obudziłam się nieco po siódmej, po mimo tego że dosyć późno wróciłam z koncertu zespołu IRA. Nie ukrywam do teraz jestem pod wrażeniem koncertu i całego zespołu. Jak miło posłuchać tego, że ktoś brzmi identycznie zarówno na żywo, jak i w internecie. Przed chwilą jak oszalały padał deszcz, a ja rozespana robiłam sobie poranną kawkę. Skoro już wstałam to napiszę o Trafnym wyborze. Czy rzeczywiście trafnym ?
J. K. Rowling zna każdy. Autorka serii o Harry Potterze, nie musiałaby już pisać kolejnej książki, bo seria o małym czarodzieju zarabia sama na siebie. Autorka jest kobietą odważną, dlatego zachciało jej się zadebiutować w innej tematyce. Literatura dla dorosłych? Wielu czytelników było zaskoczonych, co nie zmieniło faktu, że wszyscy z niecierpliwością  oczekiwali premiery. Lektura zaczyna się dosyć prowokująco. Umiera Barry, jeden z bohaterów. Taka informacja na początek ma sprawić, że nie odłożymy książki. Czy aby na pewno ? Następnie przez ponad pięćset stron autorka buduje całą fabułę książki. Dlatego mamy w niej takie smaczki jak walka o władzę, dorastanie, przekręty, czyli wszystko co mogłoby się wydarzyć w prowincjonalnym miasteczku Pagford.
Śmierć Barrego powoduje szereg konsekwencji. Po jego śmierci rozpoczyna się zażarta walka o władzę w Radzie Gminy. W tle wplecione są perypetie mieszkańców miasteczka, jak choćby nastolatki z problemami- Krystal, której bohater pomagał wyjść na prostą. Tak oto fabuła ciągnie się jak papier toaletowy.
Joanne Kathleen Rowling
Książka bardziej przypomina scenariusz filmowy z przesadzoną liczbą dialogów. Nie ukrywam zawiodłam się trochę na pani Rowling. Nie oczekiwałam sukcesu na miarę Harr'ego Pottera, bo tego chyba nikt nie jest w stanie uczynić, nawet sama autorka. Za to oczekiwałam kawałka porządnej literatury, nie chodzi mi tu o jakieś skomplikowane wywody psychologiczne, ale o przyzwoitą książkę. Literatura obyczajowa, to taki rodzaj pisarstwa, w którym książka jest albo świetna albo stanowi dno ewentualnie jest czymś po środku. Z przykrością muszę stwierdzić, że Trafny wybór to strzał w samo dno. Przegadane ponad 500 stron. dialogi głębokie, jak kałuża po letniej mżawce. Mnóstwo przekleństw i niezdrowe rozpisywanie się na temat pornografii. Pani Rowling bliska jest tematyka młodzieżowa. Chciała uchodzić za ekspertkę w tej dziedzinie, osadzając przy okazji fabułę w środowisku kryminogennym. Widać, że sukces kasowy Harrego... sprawił że autorce obce są problemy zwykłych śmiertelników, a co dopiero ludzi z marginesu społecznego.
Dobrnęłam do końca bo byłam ciekawa losów Krystal i tego czy rzeczywiście Barry zginął. Przebrnęłam, przekonałam się, nie polecam.
Dzisiaj jest 407 rocznica urodzin Rembranta :) co byśmy zrobili bez google.com ? 

Autor: J.K Rowling
Tytuł: Trafny wybór
Wydawnictwo: Znak, 2012
Liczba Stron: 1/6

sobota, 13 lipca 2013

Konsumpcja żaby

Zjedz tę żabę. 21 metod podnoszenia wydajności w pracy i zwalczania skłonności do zwlekania - Brian TracyWitam Was moi drodzy po całej trzydniowej przerwie, bez dłuższych wstępów zabieram się do recenzji. Ostatnio stałam na rozdrożu, czyli wybory studiów i inne pomaturalne bajery. W związku z tym przeczytałam dwa poradniki pana Briana Tracyego. Człowiek legenda, a nie słyszałam o nim ani słowa, dopóki moja znajoma nie wystawiła mu laurki, kończąc ją słowami Kaśka przeczytaj koniecznie. Wracałyśmy po koncercie Moniki Brodki, nieco podchmielone (będąc w pełni trzeźwym, ciężko było jej słuchać, na youtube.com brzmi o wiele lepiej). Pożyczyłam od niej książki i .... No i się rozczarowałam.
Wiadomości okładkowe okrzyknęły Tracyego specjalistą w psychologii sprzedaży, wykładowca, właściciel wielu firm, człowiek sukcesu. Przeczytałam jego dwie książki, a mianowicie Jak zjeść żabę oraz Milionerzy z wyboru. Jak głosi okładka, książki z żabką, lektura ma być doskonałym poradnikiem  który pomaga czytelnikowi zmierzyć się z różnymi wyzwaniami. Jak łatwo się domyślić tytułowe żaby są są metaforą ludzkich trudności, które my- zwykli śmiertelnicy musimy pokonywać aby osiągnąć sukces. Książka zawiera 21 porad, które sprowadzają się do prostego stwierdzenia Rusz tyłek z fotela i nie marnuj czasu. Druga książką  Milionerzy z wyboru również jest skupiona wokół magicznej liczby 21. Owe 21 instrukcji krok po kroku tłumaczy jak zostać milionerem. Cel plan i ołówek (gdzieś musisz spisać owy plan). Znasz 21 sposobów zostajesz milionerem. Banalne, really no to do dzieła.
Nie mogłam się wyzbyć przyrodzonej mi ironii. Kiedy widzę takie poradniki zalewa mnie po prostu krew. Ludzie wydają 20, 30, 100 zł ( no wy wypadku recenzowanych lektur 24.90) by poznać prawdy w stylu. Ogarnij się i dowiedz co chcesz od życia. Przecież każdy z nas wie, że trzeba mieć określony cel w życiu, aby go zrealizować należy się odpowiednio przygotować (tzn. nie śpij 15 godzin, nie imprezuj albo po prostu podnieść tyłek z fotela), nie odkładaj zadań i przewiduj konsekwencje. Każdy z nas to wie, prawda ? To dlaczego powstają coraz to nowe poradniki które piszą o tym samym. Czytałam wiele książek w ten deseń. Każda mówi to samo. Uśmiechaj się do lustra, zaakceptuj siebie i ciężko pracuj, a potem spijaj śmietankę sukcesu. Gdyby to było takie proste, metaforyczna żaba byłaby smacznym ciastkiem z czekoladą, a milionerów byłoby więcej niż bezrobotnych. Skoro poradniki gwarantują nam osiągnięcie sukcesu, to dlaczego tak nie jest?! Pewnie odezwą się głosy, że jedna czy druga książka ma nam tylko pomóc, stanowić jakiś drogowskaz czy coś w tym stylu. Ale ( nie zaczyna się zdania od tej partykuły, wiem!) każdy z nas wie że aby do czegoś dojść trzeba ciężko pracować, mieć cel i do niego dążyć. W takim razie po co marnować 49.80 by poznać tą oczywistą prawdę.
Milionerzy z wyboru. 21 tajemnic sukcesu - Brian TracyW komentarzach pod notką Planujemy wakacje czekaliście na recenzję żabek (cytat). Przeczytałam, poironizowałam, bo książka do mnie nie przemawia. Wam też nie polecam. Wystarczy streścić ją w dwóch zdaniach: Znajdź sobie cel, zrób sobie plan, który pomoże Ci zrealizować owy cel, pomyśl o konsekwencjach i rusz w końcu tyłek z fotela. Tylko tyle i aż tyle. Nie trzeba czytać ani żabek ani milionerów.  
Jestem ciekawa Waszego zdania, co myślicie o takich poradnikach? A może macie własne sposoby na osiągnięcie sukcesu ;) W następnym poście skrobnę troszkę o Pani Rowling, bo jestem dokładnie w połowie Trafnego Wyboru. Ciężko mi się skupić na tej książce, gdyż moje myśli zajmuje wiadomość która spadła na mnie jak grom z najjaśniejszego niebo. Jestem studentką Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim. Prawo, dzienne, a we wtorek czeka mnie wyprawa z dokumentami na Uniwersytet. Kulturalna rusza w świat i to całe 400 km od domu. Musiałam się pochwalić. Wśród Moich drogich czytelników są tegoroczni maturzyści, czekam na Wasze komentarze, może ślepy los sprawi że spotkamy się na Alma Mater ;)
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu: